Translate

czwartek, 7 marca 2013

Odlegle lata po II Wojnie Swiatowej.........

Zaraz po wojnie w roku 1945  mialam 6 lat.Bylam wtedy bardzo małą,samotną dziewczynką.Co,prawda mialam młodszego kuzyna który mieszkał z swoją rodziną w tym samym domu.Ale był młodszy,aż trzy lata co wtedy wydawało się mi ogromnie dużo.Zebym jakoś nie czuła,się taka samotna postanowiono mi sprawić psa.Była to malutka suczka kundelka ,o sierści czarno -białej,bardzo pokręconej.Dostała imię Muszka.Niezbyt wymyślne to bylo imię.Trzeba pamiętac że był to czas  powojenny i posiadanie psa było wielkim luksusem.Szczegolnie trudne byly wtedy,sprawy aprowizacyjne.Mieszkaliśmy w małym górniczym miasteczku na Górnym Sląsku.Muszka bardzo szybko stała sie ulubioną zabawką mego dzieciństwa.Wszędzie mi towarzyszyła.Ponieważ ja ,już w wieku 6 lat dobrze,czytałam pisałam i liczylam wysłano mnie do szkoły.Muszka zawsze czekała na mnie na schodach,aż wrócę ze szkoly. I tak bylo przez całe moje dziecinstwo.Niestety,to ,że nie miała dzieci spowodowało,że stała siępsem bardzo nerwowym.Rzucała się na ludzi.Szczególnie nie znosiła  panów.Mama bojąc się problemów postanowiła,oddać ją na wieś do zaprzyjażnionych z nami gospodarzy u których,kupowaliśmy nabiał.Miała tam mieć,wspaniałe życie,aż do starości.Płakałam bardzo,ale musiałam sięz tym pogodzić.Po około 10 dniach w nocy w czasie ogromnej ulewy usłyszeliśmy pod naszym domem,skomlenie naszej Muszki.Jak to się stało że Muszka wrocila,w jaki sposób znalazla się z powrotem w domu?Po dziesieciu dniach bylo dla nas zagadką.Przecież to było dość daleko około,5 kilometrów od naszego domu.Owszem drogę,znała bo szła tam kilka razy z moja mamą na piechotę.Bardzo wielka byla,nasza radość i zadziwienie.Przecież nie była już młodym psem.Miała już swoje lata.Kiedy ja w wieku 18 lat wyszłam za maż,i mając 19 lat urodziłam swojego synka.Muszka miała juz wtedy sedziwy wiek jak na psa-13 lat.Byla zazdrosna o mojego synka.Potrafila wskoczyc do jego lóżeczka,i bardzo tam narozrabiać.Starałam się bardzo,żeby pokochała mojego synka.Niestety jakoś nam się to nie udawalo.Kiedy z wózkiem z malutkim synkiem ,postanowilismy sie wybrac na wycieczke na wieś do naszych znajomych bardzo sie cieszyła,że idzie z nami.Skakała wokól wózka radośnie.Przy przechodzeniu przez ruchliwa szose,zostala potracona przez samochod.I to tak nieszczesliwie,że niedlugo straciła zycie.Moja mama krótko przed swoim odejściem do lepszego swiata/miala wtedy 95 lat/wspominala mala Muszke i robila sobie wyrzuty,że żle sie nią opiekowała.Nie ma żadnych zdjęć naszej suni,ale w moim sercu ma stale miejsce i dlatego musialm o niej opowiedziec.Byc moze iz,moja opowiesc bedzie dla czytelnikow bardzo banalna,ale ja postanowilam w ten sposob oddac chold tym naszym "malym braciom" ogoracych sercach ktorych spotkalismy w naszym zyciu.........cdn...Bara66

5 komentarzy:

  1. Witaj Halinko!
    Zaskoczyłaś mnie nowym swoim postem.
    Widzę, że mam zaległości.
    Czeka mnie świetna lektura.
    Wiesz, że kocham czytać Twoje zawsze piękne posty.
    Posyłam moc buziaków.
    Lusia
    Halinko, bardzo proszę zlikwiduj weryfikację obrazkową. To jest koszmar składający się z powykrzywianych liter, cyfr.
    Jak się to robi:
    Wejdź w ustawienia,
    potem w posty i komentarze
    pisze włączyć weryfikację obrazkową ma być - NIE

    Halinko, mam nadzieję, że się nie obrazisz na moja uwagę.
    Serdecznie pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Halinko, cieszę się, że będę mogła Ci pomóc.
    Jak trafiłam na Twojego bloga? Napisałaś u mnie komentarz. Twoje imię i nazwisko jest już aktywne. Klikam w nie i wchodzę do Ciebie na bloga. U góry na pasku mam Twój adres: bara66.blogspot.com zaznaczę adres na niebiesko, prawym przyciskiem zrobię kopiuj, potem umieszczę twój adres w moich ulubionych blogach.
    Halinko, Blogger i Blogspot to jest to samo...
    Dlaczego Ci podkreśla? daje Ci znać, że coś jest źle napisane np zamiast ę jest e, zamiast ą jest a itd tego prawdopodobnie nie można wyłączyć. To jest prawdopodobnie automatyczna korekta...Jutro będę sprawdzać czy można ją wyłączyć...
    Halinko, chcę Ci powiedzieć, że tutaj też są wspaniali ludzie, którzy służą pomocą. Gdybym czegoś nie wiedziała to zaraz poproszę dziewczyny. Tak jak Ci piszę są cudowne. Utrzymujemy ze sobą kontakt email'owy.
    Halinko, proszę pisz, jak tylko będziesz mieć jakiś problem.
    Przesyłam pozdrowienia.
    Pa Lusia

    OdpowiedzUsuń
  3. Halinko!
    Jesteś Wielka!!!!
    Zlikwidowałaś weryfikację obrazkową.Super.
    Posyłam buziaki!
    Lusia

    OdpowiedzUsuń
  4. Trafiłam na Twój blog przez zupełny przypadek. Wspaniale piszesz. Możesz do mnie wejść przez Łucję.Jak będziesz miała jakiś problem to napisz do mnie. Z chęcią pomogę. Umieszczam Twój blog w moich ulubionych. A podaję blog: Urokliwe miejsca kultu. Zawsze odpowiem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć! Mam jedną uwagę. Nawet jeśli coś źle napiszesz i będzie podkreślone na czerwono, to w momencie publikacji podkreślenie zniknie, zostanie tylko źle napisane słowo. Czyli, nie przejmuj się tym !
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń