Translate

środa, 1 maja 2013

Dzisiaj krótko........

Dzisiaj mamy wszyscy zdecydowanie lepsze humory.Joris w nocy już pełnym biegiem wystartował za niewidzialnym wrogiem.Czyli ,te ostatnie kroplówki byly dosyć skuteczne.Ale,zdajemy sobie sprawę,że do pełnego sukcesu jeszcze daleka droga.Dzisiaj wieczorem,córka jedzie do pracy i nie będzie jej kilka dni i my starsi panstwo mamy się opiekować całym naszym zwierzyńcem.Joris musi być na diecie bezbiałkowej.Więc trzeba go karmić specjalnym pokarmem i bardzo trzeba uważać zeby ,się nie dobrał do miski Sary.Ale jeszcze nie chce jeść.Tylko kilka biszkoptów dzisiaj zjadł.Za moim męzem przychodzi do nas cała ferajna kotów na dozywianie.Na takim małym wzniesieniu w zacisznym miejscu,na osłoniętym terenie jest miejsce gdzie koty się wygrzewają na sloncu.Taka kocia Riwiera.Pusia w ub.roku jeszcze tam nie chodziła.W tym roku już zdobyła widocznie prawo do przebywania w tym miejscu.Szczególnie wtedy kiedy tam widzi swojego przyjaciela czarnego pięknego kocurka ze wsi .Domaga się wtedy jak najszybszego wypuszczenia.Biegnie wtedy co sił w nogach do swego przyjaciela.Dobrze by bylo,żeby już było naprawdę ciepło.Wtedy dobrze by było nam i naszym podopiecznym czego i Wam wszystkim i sobie serdecznie życzę......bara66

4 komentarze:

  1. Pędzisz z postami na złamanie karku, ledwo mogę za Tobą nadążyć;) Dobrze, że pies wraca do zdrowia , bo nie każdemu z naszych milusińskich to się udaje.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniale się czyta Twoje posty Halinko. Tylko tak jak Ozon nie nadążam z ich przeczytaniem, bo już jest następny. Bardzo dobrze, że z Joriskiem już coraz lepiej. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałam coś jeszcze dodać. Najedź kursorem myszy na nick Twojego czytelnika , a wtedy znajdziesz jego profil w internecie i tytuł jego bloga, lub blogów.Kliknij na taki tytuł i już jesteś na innym blogu. Tam znajdziesz gości blogowych. Kiedy zaczniesz pisać na innych blogach, znajdziesz dla siebie następnych czytelników. Nie zamykaj się w swoim świecie, wyjdź do ludzi. Jak będziesz czytała , to nie będziesz tyle pisała.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Halinko!
    Och jak długo nie byłam u Ciebie! Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku...
    Tęskno mi było za Twoimi postami.
    Ostatnio pisałaś 1 maja. Ja w tym czasie byłam w Berlinie.
    Co słychać u Ciebie. Co Joriskiem?
    Długo nic nie pisałaś...
    Widzę, że Ewa pragnie aby więcej osób poznało twój blog. Jest świetny. Ty przecież wiesz, że Ciebie się doskonale czyta...
    Serdecznie pozdrawiam:)
    Lusia

    OdpowiedzUsuń