Translate

czwartek, 30 maja 2013

Pies specjalnej troski............

Jorisek jest psem specjalnej troski.Dzisiaj znowu ,coś był niewyrażny.Nudziło go, i chyba znowu się zle poczuł.Oj,Mamy my z nim.Wszystko to chyba dlatego,że ma nadmierny apetyt.Dla niego wszystko jest do jedzenia.Trzeba go bardzo pilnować,żeby się nie przejadał.Sara to wielki niejadek.Wszystko musi długo obwąchiwać,smakować zanim się zabierze do jedzenia.Joris zaś jest psem co to "siano wełna aby....była pelna".To porzekadło idealnie do niego pasuje.I ztąd się biorą jego kłopoty.Bardzo ich intryguje i denerwuje nasza Pusia ktora im paraduje pod nosem na ich włosciach.Ale ona się na ich tereny nie zapuszcza.Teren od tarasu jest ich.Od frontu domu Pusi.Tak sie samoistnie podzielili.Nie wiem jak Wy moi drodzy przyjaciele,ale ja już wymiękam przez tą okropną pogodę.Mam serdecznie dość.Rano jako tako ,a potem zachmurzenie,oziębienie i tak w kółko.Dzisiaj świateczny dzień.Niby jest cieplo ale wietrzysko wieje,że hej.Dzisiaj nasz przemily sąsiad pogonił naszą Pusię ,ze kopie mu dziury trawniku.Ja, jednak myslę,ze tępi ona krety.U nas wszystkie krety uciekły.Ale pogonilismy ją ,grzecznie wrociła.Jak się jej powie Pusia"nununu" to odwraca głowę i odstępuje od tego co zamierzała,i wraca do domu.Czyli wszystko rozumie.W moich skrzynkach na tarasie posiałam pietruszke na natkę i koperek.Pieknie wszystko rosnie.Rosną też pięknie kwiatki posiane.W tym roku,postanowilam wysiać kwiatki  i rozne warzywka i zioła,zeby był pożytek i dla oczu i smaku.Smiesznie jest chodzić do sklepu po pietruszkę i koperek na wsi.Ze wzgl na psy nie ma mowy o dzialce warzywnej a w wysokich pojemnikach fajnie rośnie i jest jak znalazl.Pozdrawiam Was serdecznie ....cdn.bara66...

3 komentarze:

  1. Witaj Halinko!
    Świetny pomysł na sadzenie warzyw w pojemnikach.
    Zielenina jest bardzo potrzebna w codziennym pożywieniu. Oczywiście, że przy psiakach nie jest możliwe prowadzenie warzywnika. My mamy odgrodzoną część warzywną...
    Bellusia chodzi jedynie po trawniku. Jej futerko zaraz byłoby bardzo brudne gdyby wchodziła do warzywnika...
    U mnie też przeszła okropna burza. Miałam wrażenie, że ziemia walczy z niebem...
    Od trzech tygodni jest pochmurno, i bardzo zimno.
    Na dodatek strzelił nam piec C.O. Kupiliśmy w styczniu 2011 i jest już po terminie reklamacyjnym.
    Okropną fuszerkę teraz odstawiają.
    Dobrze, że jest jeszcze piec gazowy...
    Serdecznie pozdrawiam:)
    Lusia

    OdpowiedzUsuń
  2. Z psami jest problem ,
    ale ja grządki zarzucałam gałęziami
    i nie wchodziły mi.
    Trawnika nie ruszały na szczęście...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy pomysł na sadzenie warzyw w pojemnikach. Mój pies też nie chodził po grządkach... Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń