Translate

poniedziałek, 22 lipca 2013

Słoneczko i nie ma wścieklego wiatru......jest dobrze!!!

Piękny dzien!Słoneczko i bardzo słaby wiatr ,co tu u nas w Bramkach jest wielką rzadkością. Panuje letnia kanikuła.Wypoczywamy. Czasem tylko zaprzątam moją głowę nieznośna myśl,czego bym ja dokonała ,w wyglądzie naszego ogrodu,gdybym była zdrowa. Ale nie jestem i nie ma o czym mowic.Jest jak jest ,oby nie było gorzej. Zamówiłam w firmie wysylkowej przysłanie  sadzonek borowki amerykanskiej i zaraz ją posadzę.Do jesieni powinna sie dobrze ukorzenić.Potem na zimę ją zabezpieczymy i myśle ,ze będziemy sie cieszyli za dwa lata dorodnymi owocami.Zabezpieczyliśmy już to miejsce posadzenia przed naszymi psami.Ciekawa jestem jednego -czy skorzystam z tych owoców?

1 komentarz:

  1. Witaj Halinko!
    Wczoraj wróciłam z wojaży po Prowansji. Było cudownie. Od razu zaczęłam wgrywać zdjęcia. W międzyczasie wzięłam prysznic i napisałam krótki post.
    Powiem Ci bardzo szczerze, że tęskniłam za Tobą, Wami, blogami...
    A co do borówki amerykańskiej? mam mieszane uczucia. Nie mam z niej zbyt wielkich zbiorów. Mam trzy krzaki jagody kamczackiej i jestem z niej bardzo zadowolona. Jest bardzo plenna, wcześnie owocuje bo już pod koniec maja kiedy jeszcze jest mało truskawek...
    Myślę o wsadzeniu nowej odmiany ze Skierniewic. Prawdopodobnie nazywa się "Wojtek". Już w pierwszym roku dobrze owocuje i ma bardzo smaczne jagody.
    Kończę, mam duże zaległości w czytaniu postów...
    Całuję i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń