Translate

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Czy ktos z Was tez,o tym pomyślał........

Od kilku dni zastanawia mnie jak to naprawdę jest z tymi lekami i lekami bez recepty i suplementami diety które też są w formie pigułek.Ostatnio moja córka była na Ukrainie we Lwowie.I bardzo zadziwił ją fakt ,że prawie wszystkie leki dostępne tam są w aptekach bez recepty.Nawet leki w zastrzykach,mocne przeciwbólowe można kupic bez żadnego problemu.Tylko jak to powiedział farmaceutka z apteki we Lwowie"na głowę leków bez recepty nie można".Ja zastanawiam się,że gdyby ktos chciał swój organizm odnowić wg.reklam lekow i suplementow musiałby zacząc zażywać pigulki dosłownie na wszystko .Poczynając od czubka głowy a kończąc na palcach u nóg ,a raczej paznokciach u nóg.To byłoby około 15 tabletek dziennie jak szybko obliczyłam.I to przy dobrym zdrowiu.Przy chorobie byłoby to jeszcze więcej.A kto by nie chciał być młodszym,ładniejszym.Mieć ładniejsze włosy,lepiej oddychać,mieć zdrowsze serce,nie dostac wylewow ani nie miec zawału.Zeby nie bolało nic w środku,ani wątroba ani trzustka.Móc jeść wszystko,dobrze sikać,mieć satysfakcję z seksu itd. itd...........Nie wyliczam wszystkich naszych zdrowotnych pragnień,bo jest tego całe multum.Powie ktoś co ona wymyśla?Otóz nie . To jest nasze realne zycie.Od rana do póznej nocy bombardowani jesteśmy agresywnymi reklamami,o srodkach ktore są najlepsze,najcudowniejsze i sprawią,ze stanie sie cud i obudzimy się młode ,ładne i zdrowe.Ale tak niestety,nie jest.Wczoraj obejrzałam wspaniały amerykański film pt.Droga do szczęścia.Piszę o moich wrażeniach z obejrzenia tego filmu szerzej w blogu -moj świat-zycie codzienne halina40013.Piękny mądry film.Polecam każdemu kto ma problemy typu-jak żyć?Piękna postać matki rodziny -ładna kobieta poł krwi indianka.Jak ona pieknie żyła w tych skromnych warunkach.Jak potrafiła zachować godność.Warto to obejrzeć.Jeśli bym miała możliwość nagrodzenia tego filmu napewno bym to zrobiła.Polecam i serdecznie pozdrawiam.Nasze zwierzaki mają się dobrze.Pusia w dalszym ciagu uznaję małą kotke jako zło konieczne.Pusia całkiem wyprowadziła się na poddasze naszego domu.Przychodzi tylko na posiłki.Mała jest bardzo wielkim pieszczochem.Sara jest już bardzo chora na reumatyzm.Leki nie wiele jej pomagają a Jorisek ma wszystko w nosie.Lubi dobrze zjesc i się pobawić -to jego dewiza życiowa.Kogoś mi wtym trochę przypomina........cdn.bara66

1 komentarz:

  1. Halinko,
    och, biedna Sara. Reumatyzm bardzo często męczy nasze zwierzęta a szczególnie psy...
    A co do leków? Prawie wszystkie bez recepty? Myślę, że to niezbyt dobry pomysł...
    Nie jestem podatna na żadne reklamy i widząc je nie wpadam w euforię.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń