Translate

wtorek, 18 sierpnia 2015

Bardzo przeżywam........... jest mi smutno.......

Mija 3 doba od zniknięcia naszego małego kotka.Tak jak niespodziewanie,się pojawiła u nas - tak i niespodziewanie,zniknęła. Jestem bardzo załamana.W kazdym cieniu ją widzę,w śnie też. Czytałam w internecie ,że koty wytrzymują tydzień bez pożywienia i picia a nawet dłużej.Więc ,jak widzicie jakaś jeszcze nadzieja jest! Myślę ,że to jest jakaś kara. Starsza Pusia  kiedy się do nas przyplątała miała już więcej niż pół roku.Też u kogos była zanim się znalazła u nas.Pisaliśmy ogłoszenia,na tablicy koło sklepow,w internecie na stronie naszych Bramek i nic.Nikt jej nie szukał.Więc teraz,przeżywamy -jak to jest kiedy ginie stworzenie? Jest bardzo ciężko. Szczególnie u starszych osób jak ja i mój mąż..Kilka fotek zamieszczam poniżej:.Napisała bara66


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz