Translate

niedziela, 27 września 2015

Z ostatniej chwili - ratowanie młodej sarenki...................

Leniwa niedziela.Odpoczywamy nagle woła mnie  mąż - zobacz Halinka za ogrodzeniem lasu sąsiada błąka się młoda sarenka.Las został niedawno ogrodzony świeżą siatką.Patrze i widzę biedną zdezorientowaną sarenke szukająca wyjścia.Brama zamknieta na kłódkę.Jak tam się znalazła nie wiadomo.Podejrzewamy iż,stało się to przedwczoraj kiedy młodzież strzelała koło nas petardami.Sarenka była koło nas z cała rodziną z mama,bratem młodym jelonkiem ,i siostrą.Często do nas przychodzili.Ze strachu udało się jej uciec przeskoczyła płot,nie wiedząc ,że wpadła w pułapkę.Rodzina stała za płotem,a ona biedna krążyła dwa dni żeby się uwolnić.Kiedy maż ją zobaczył corka zadzwoniła do własciciela lasu  aby przyjechal ją uwolnić.W pierwszej chwili powiedział ,że będzie za godzinę.Po chwili zadzwonił,że jednak nie da rady i prosił aby,przeciąć kłódkę.Maż poszedł z wnukiem Adamem i otwarli bramę.Weszli do lasu i nagonili nieszczęsną sarenkę.Nie macie pojecia jakie susy,dawała biegnąc do otwartej bramy.Za chwilę pojawiła się rodzinka w komplecie i polecieli wszyscy razem w stronę Kampinosu.Bardzo żałuję,że mój refleks gdzieś zniknął i nie zrobiłam żadnych zdjęć.Ale co tam sarenka cała i zdrowa jest z rodzina i to się liczy.Wam opisałam przygodę sarenki abyście mogli to opowiedzieć na dobranoc swoim dzieciom,wnukom i prawnukom.To taka pozytywna bajka z szczesliwym zakonczeniem.Napisała bara66 cdn.

2 komentarze:

  1. Witaj Halinko ! Piękna relacja z ratowania sarenki ! Cieszę się że Twoja rodzina tak szybko przybyła z odsieczą ! I duży ukłon w stronę Właściciela ogrodzonej posesji że zgodził się na przecięcie ogrodzenia ! Oby takich ludzi było jak najwięcej !!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń