Translate

piątek, 28 października 2016

Odeszli z życia ale,nie z pamieci................

Ogromny dąb rosnący przed oknem mojego pokoju całkiem zmienił kolor .Był piękny zielony a teraz jest złoty.Te ostatnie dni pazdziernika to bardzo smutne dni.Przypominamy sobie wszystkich naszych przyjaciół ktorzy nam towarzyszyli w naszym życiu.Wszystkich którzy już niestety, nas pożegnali. My jednak ich nie zapomnimy. Moja Muszka przyjaciółka mojego dziecinstwa i wczesnej młodosci odeszła od nas tragicznie.Bardzo często mam przed oczyma jej już nieruchomy wzrok.Bardzo ją kochałam.Spij tam gdzie jesteś spokojnie.Nasza kochana Kropka ktora wydała na świat piękne potomstwo  syna  i córeczke.Wspaniała mama odeszła ,za szybko nie nacieszyła sie wcale swoim macierzynstwem.Cięzko zachorowała i nie było już dla niej ratunku. Jej synek Tobiś przez długie 14 lat dostarczał nam tyle radosci i szczęscia,wynagradzając nam noce ,kiedy sie nim z powodu braku jego mamy musieliśmy opiekować.Był wspaniałym czułym opiekunem naszych wnuków,bawił się z nimi ,jednocześnie pilnujac aby,nic złego im się nie stało.Cale nasze osiedle go znało.Miał wielu czworonoznych przyjacioł.Był bardzo muzykalny- kiedy odkrył ,że potrafi wydobywać dzwięki chętnie te umiejetnosć wykorzystywał ku wielkiej naszej radosci. Zabawa w "budy" i chowanie sie z dziecmi   pod namioty to była jego najlepsza zabawa.Kiedy cieżko zachorował, było nam bardzo smutno.Mieliśmy tak dużo pieknych wspomnien.Myślę ,ze widząc teraz nasze prawnuki przypomina sobie o tych wspaniałych zabawach. Kiedy ja po przejsciu na emeryture ,przeżywałam trudne dni zawsze mnie rozweselał.I w zasadzie to dzięki niemu wróciłam do życia.Bo trzeba było wstac się ubrać,wyjsc na spacer.Po prostu mnie dyscyplinował. nasz kochany członek rodziny.Spij Tobisiu i pamiętaj dbaj o siebie bo mam nadzieję,,ze na tych zielonych pastwiskach jeszcze się spotkamy.Bardzo mi było smutno kiedy odchodziły od nas z naszej rodziny,inni mali przyjaciele.Kiedy widzę jak pięknie rośnie akacja pod ktorą została pochowana kotka i pies mojej corki to serce jakby na chwile przestaje mi bić.To moja chwila kiedy o nich myslę i tylko moja chwila pamieci.Moi kochani przyjaciele pamietajcie o waszych małych przyjaciołach ktorzy juz od nas odeszli.Oni kochali nas bezwarunkowo.Pozdrawiam serdecznie napisała Bara 66. cdn,

2 komentarze:

  1. Halinko,
    kolejny raz dostarczasz mi wzruszenia. Nasi czworonożni przyjaciele tez odeszli na zielone łąki. Pamiętam o nich. Dawali nam moc bezwarunkowej miłości. Kochaliśmy je całym sercem.
    Halinko, bardzo dziękuję za ten piękny post.
    Życzę Tobie i Twoim Bliskim dużo zdrowia.
    Całuję Cię i serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak pięknie wzruszająco i ciepło piszesz o tych, co byli Twoimi prawdziwymi i wiernymi przyjaciółmi ... Halinko - piękną masz duszę a ja cieszę się, że mogę tak dobrego Człowieka nazwać przyjaciółką

    OdpowiedzUsuń